Nie taki ten Salwador straszny, jak go malują

Granicę Gwatemala – Salwador przekraczaliśmy pod wieczór i byliśmy przerażeni. Jechaliśmy w cztery osoby, a i tak byliśmy przekonani, że wszyscy zginiemy. Już na granicy złapaliśmy autobus, bojąc się czy dojedziemy do celu – przecież słyszeliśmy te mrożące krew w żyłach historie, że Salwador straszny, że niebezpieczny, że mordują, że strzelają. Możecie tu wstawić jakąkolwiek przerażającą zbrodnię, a na pewno gdzieś już słyszeliśmy, że takie rzeczy to tylko w Salwadorze. Czytaj dalej

Reklamy

Belize turystom (nie)miłe?

Ameryka Centralna nie należy do najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Potyczki (a może lepiej użyć słowa strzelaniny) gangów, handel narkotykami, ogólny przemyt dóbr czy po prostu kradzieże są na porządku dziennym. Przekraczając granicę Ameryki Północnej (Meksyku) i Centralnej (Belize) nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać…

Czytaj dalej

Top 5 rzeczy do zrobienia w León

León było pierwszym miastem jakie odwiedziliśmy w Nikaragui i musimy przyznać, że mimo swojego hałasu, upału, brudu, śmieci i bezpańskich psów, stało się jednym z naszych ulubionych miejsc w Ameryce Centralnej. A co robiliśmy w León? Oto nasze prywatne Top 5

Czytaj dalej

Top 5 rzeczy do zrobienia w Granadzie

Planujesz przyjazd do Granady? To kolonialne miasto tak nam przypadło do gustu, że ciężko było wyjeżdżać. Mamy dla Was nasze Top 5! Oczywiście jest cała masa atrakcji również poza miastem, choć skupiliśmy się na samych najważniejszych miejscach w mieście.

Czytaj dalej

W drodze do piekła – trekking z widokiem na Fuego

Już jadąc do Antigua Guatemala zauważyliśmy otaczające ją wulkany. Jest ich tak wiele! Do wyboru, do koloru – marzy Ci się spacer i pieczenie pianek na gorących kamieniach? A może chcesz oglądać lawę z bliska? Wolisz oglądanie erupcji w nocy? Wszystko jest na miejscu, a każda z tych wycieczek dotyczy innego wulkanu oddalonego o mniej niż godzinę drogi z miasta… Niezależnie jakiego wulkanu szukasz, prawdopodobnie znajdziesz go w okolicach Antigui. Czytaj dalej

Chichén Itzá – nadchodzimy!

Chichén Itzá, czyli prekolumbijskie miasto zostało założone przez Majów na półwyspie Jukatan, wpisane oczywiście na listę UNESCO. Najprężniej rozwijało się w X – XI wieku, a w XV miasto zostało opuszczone. Nazwa pochodzi od dwóch świętych zbiorników wodnych, stąd też nazwa – Źródła Ludu Itzá. Owe zbiorniki, cenote, służyły Majom do składania ofiar – wrzucano tam rytualnie łamane przedmioty. Znajduje się tutaj również największe na terenach Mezoameryki boisko do gry w ullamalitzli – rytualnej gry w piłkę. Czytaj dalej

Przylecieć do Meksyku bez kredytu

Znacie nas już trochę, więc pewnie nie dziwi Was fakt, że samolot jest ostatnim środkiem transportu, który wybieramy. Wolimy autostop, czasem autobus, może pociąg. Samolot jest gdzieś pod koniec listy. Czytaj dalej

Co urzekło nas w Holandii i dlaczego moglibyśmy tam mieszkać

Powiedzmy sobie szczerze. Ja i Cinek nie jesteśmy ludźmi, którzy są w stanie usiedzieć w jednym miejscu. Zawsze gdzieś nas niesie. A to piękne góry, a to plaże, miasta – chcemy spróbować wszystkiego i nie wiązać się z jednym miejscem na stałe. Stąd wieczne życie na walizkach i na, nigdy do końca nie rozpakowanych, kartonach. Już po kilku miesiącach od powrotu z Azji byliśmy gotowi na nowo spakować cały dobytek w plecaki i ruszać – tacy jesteśmy. Czytaj dalej

O czarnej plamie na mapie Europy

Większość naszych wyjazdów, to wypady autostopowe. Jest to nasza ulubiona forma transportu, dzięki której możemy spotkać ludzi mieszkających w okolicy. Porozmawiać z nimi o warunkach panujących w kraju, o kulturze i zwyczajach. Wiemy, że nie wszyscy chcą, lubią, bądź akceptują tę metodę przemieszczania się. W końcu ile ludzi, tyle opinii.

Czytaj dalej

Co spakować na Camino

Pytanie, któremu poświęcono nie jeden wątek na grupach dyskusyjnych i forach we wszystkich językach! Mogę odpowiedzieć w dwóch słowach – jak najmniej! Każdą z rzeczy w plecaku będziecie musieli przenieść przez całą Hiszpanię. Zastanówcie się proszę czy warto. 😉

Czytaj dalej