W drodze do piekła – trekking z widokiem na Fuego

Już jadąc do Antigua Guatemala zauważyliśmy otaczające ją wulkany. Jest ich tak wiele! Do wyboru, do koloru – marzy Ci się spacer i pieczenie pianek na gorących kamieniach? A może chcesz oglądać lawę z bliska? Wolisz oglądanie erupcji w nocy? Wszystko jest na miejscu, a każda z tych wycieczek dotyczy innego wulkanu oddalonego o mniej niż godzinę drogi z miasta… Niezależnie jakiego wulkanu szukasz, prawdopodobnie znajdziesz go w okolicach Antigui. Czytaj dalej

Chichén Itzá – nadchodzimy!

Chichén Itzá, czyli prekolumbijskie miasto zostało założone przez Majów na półwyspie Jukatan, wpisane oczywiście na listę UNESCO. Najprężniej rozwijało się w X – XI wieku, a w XV miasto zostało opuszczone. Nazwa pochodzi od dwóch świętych zbiorników wodnych, stąd też nazwa – Źródła Ludu Itzá. Owe zbiorniki, cenote, służyły Majom do składania ofiar – wrzucano tam rytualnie łamane przedmioty. Znajduje się tutaj również największe na terenach Mezoameryki boisko do gry w ullamalitzli – rytualnej gry w piłkę. Czytaj dalej

Przylecieć do Meksyku bez kredytu

Znacie nas już trochę, więc pewnie nie dziwi Was fakt, że samolot jest ostatnim środkiem transportu, który wybieramy. Wolimy autostop, czasem autobus, może pociąg. Samolot jest gdzieś pod koniec listy. Czytaj dalej

Co urzekło nas w Holandii i dlaczego moglibyśmy tam mieszkać

Powiedzmy sobie szczerze. Ja i Cinek nie jesteśmy ludźmi, którzy są w stanie usiedzieć w jednym miejscu. Zawsze gdzieś nas niesie. A to piękne góry, a to plaże, miasta – chcemy spróbować wszystkiego i nie wiązać się z jednym miejscem na stałe. Stąd wieczne życie na walizkach i na, nigdy do końca nie rozpakowanych, kartonach. Już po kilku miesiącach od powrotu z Azji byliśmy gotowi na nowo spakować cały dobytek w plecaki i ruszać – tacy jesteśmy. Czytaj dalej

O czarnej plamie na mapie Europy

Większość naszych wyjazdów, to wypady autostopowe. Jest to nasza ulubiona forma transportu, dzięki której możemy spotkać ludzi mieszkających w okolicy. Porozmawiać z nimi o warunkach panujących w kraju, o kulturze i zwyczajach. Wiemy, że nie wszyscy chcą, lubią, bądź akceptują tę metodę przemieszczania się. W końcu ile ludzi, tyle opinii.

Czytaj dalej

Co spakować na Camino

Pytanie, któremu poświęcono nie jeden wątek na grupach dyskusyjnych i forach we wszystkich językach! Mogę odpowiedzieć w dwóch słowach – jak najmniej! Każdą z rzeczy w plecaku będziecie musieli przenieść przez całą Hiszpanię. Zastanówcie się proszę czy warto. 😉

Czytaj dalej

Camino praktycznie

Już wiecie dlaczego pokochaliśmy Camino. Teraz przyszedł czas na sprawy organizacyjne. Chcecie wiedzieć jak zorganizować wyjazd na własną rękę? Jakie dokumenty są wymagane? I gdzie je najtaniej kupić? Gdzie spać i co to jest menu peregrino? Zapraszamy do lektury! Czytaj dalej

Poradnik wizowy: wiza chińska w Wietnamie / Visa guide: Chinese visa in Vietnam

Jak to jest z tą wizą chińską? Zdjęcia na jasnym tle, czy na niebieskim? Zaproszenie jest konieczne, czy lepiej go nie mieć? Jak dokładnie musi być opisana trasa podróży? Na ile dni dostanie się wizę? Pytań mieliśmy mnóstwo, a po przekopaniu całego internetu było tylko gorzej! Nic się nie zgadzało i informacje z różnych stron były skrajnie różne. Postanowiliśmy opisać tu, jak wyglądał cały proces, bo okazuje się, że w Hanoi korzystanie z biur podróży jest zupełnie niepotrzebne!

Czytaj dalej

Poradnik wizowy: Wietnam / Visa guide: Vietnam

Jak już pewnie wiecie, od ponad tygodnia jesteśmy w Wietnamie. Być może zastanawialiście się, gdzie aplikować o pozwolenie na wjazd do tego kraju, ile to kosztuje i jak długo trwa. Mieliśmy podobne pytania i nie znaleźliśmy jednoznacznej odpowiedzi w internecie, zaczęliśmy więc zasięgać języka u napotkanych podróżników. Dzięki temu otrzymaliśmy wizę w jeden dzień, płacąc za nią jedynie opłaty administracyjne. Jak to zrobiliśmy? Odpowiedź poniżej. Czytaj dalej

Jak zwiedzić Angkor Wat by nie splajtować? / How to visit Angkor Wat and still have money to go back home.

Wiecie, jak to jest gdy człowiekowi coś przyjdzie do głowy, jakiś szalony pomysł, którego w żaden sposób nie można wyplewić? Ja tak miałam z Angkorem. Pamiętam jak dziś, gdy na jednej z pierwszych randek rozmawiałam z Marcinem o podróżach. Zapytał mnie wtedy gdzie chciałabym pojechać, gdybym mogła odbyć tylko jedną podróż przed śmiercią. Gdybym mogła zobaczyć jeszcze tylko jedno miejsce, co bym wybrała. Bez zastanowienia odpowiedziałam, że Angkor. Pamiętam, że spojrzał na mnie wtedy zdziwiony. Angkor? Spośród wszystkich miejsc na świecie, chciałabyś pojechać do Kambodży? Najbiedniejszego kraju Azji? – zapytał. Ja nie miałam żadnych wątpliwości. Wiedziałam, że po zobaczeniu tych ruin mogę umrzeć szczęśliwa.

IMG_4671
Gotowi?  To jedziemy! / Ready? Let’s go!

Czytaj dalej