Co spakować na Camino

Pytanie, któremu poświęcono nie jeden wątek na grupach dyskusyjnych i forach we wszystkich językach! Mogę odpowiedzieć w dwóch słowach – jak najmniej! Każdą z rzeczy w plecaku będziecie musieli przenieść przez całą Hiszpanię. Zastanówcie się proszę czy warto. 😉

Zacznijmy od dołu.

Buty (1x buty do chodzenia, 1x crocs)

DSC_0245

Ja (Olga) przeszłam całą trasę w butach do biegania Altra Paradigm 3. Sprawdzały się świetnie, gdy na zewnątrz było sucho. Oczywiście, gdy tylko zaczynało padać buty były przemoczone, ale pisałam się na to. Nie zmieniłabym butów na inne (padało tylko przez 3 dni, a co rano buty były suche). UWAGA! Normalnie noszę buty w rozmiarze 38, a buty na Camino były w rozmiarze 40. Nogi STRASZNIE puchną po drodze. Warto wziąć to pod uwagę przy zakupach. 😉

Marcin szedł w Scarpa Crux II Approach. Były wygodne i suche gdy padało. Nie były za to aż tak oddychające. Coś za coś.

Poza tym oboje mieliśmy ze sobą crocsy. Pod okropne prysznice i do chodzenia po albergue’ach. Uwierzcie mi – nie ma niczego lepszego, niż zdjąć buty, po całym dniu wędrówki. Bardzo polecam mieć ze sobą drugą parę butów.

Skarpetki (2x syntetyczne, 1x bawełniane)

Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że skarpetki mogą mieć znaczenie! Sami wybraliśmy super-hiper-i-w-ogóle syntetyczne skarpetki trekkingowe do chodzenia i bawełniane skarpetki do albergue. Przed wyjazdem znalazłam artykuł napisany przez podiatrę. Pisał w nim, żeby mieć syntetyczne, szybkoschnące skarpetki do chodzenia (żeby nie rozmiękczać skóry stóp) i bawełniane, wchłaniające wilgoć skarpetki do noszenia po wieczornym prysznicu. (UWAGA! Nigdy w trakcie Camino nie bierzcie prysznica rano! Skóra wchłania wodę, przez co łatwiej o odciski! UWAGA 2! Nie warto kupować tanich syntetycznych skarpet – Marcina lidlowe skarpetki rozpadły się po 3 dniach. Moje super-hiper-i-w-ogóle nadal mają się świetnie)

Spodnie (1x długie, 1x szorty, 1x piżama)

Jeśli chodzi o spodnie, to wydaje mi się, że mieliśmy ich idealną ilość. Część pielgrzymów śmiała się z naszych piżam, ale moim zdaniem, spanie w spodniach trekingowych nie należy do najwygodniejszych.

Bielizna (3x majtki, 2x stanik)

Trzy zmiany bielizny wystarczą w zupełności. Na Camino pierze się codziennie. (UWAGA! Marcin twierdzi, że faceci noszący bokserki powinni kupić gatki szybkoschnące. Nawet te z Decathlonu. Schną o wiele szybciej niż bawełna. Marcin po pierwszym tygodniu wymienił WSZYSTKIE bokserki. UWAGA 2! Dziewczyny kupcie sportowe staniki – chyba, że wiecie jak prać ręcznie koronkę i fiszbiny :-D)

DSC_0599DSC_0420DSC_0544DSC_0502

T-shirty (2x krótkie szybkoschnące, 1x długi szybkoschnący, 1x piżama)

Są tacy, którzy mają tylko dwa t-shirty – ponoć można. Ja używałam wszystkich trzech. Co do piżamy – nie lubię spać w koszulkach szybkoschnących!!! Część pielgrzymów po wieczornym prysznicu zakładała ciuchy, w których chodzili następnego dnia. Pomysł sprytny, choć ja nie dałam się przekonać.

Długi rękaw (2x koszula flanelowa, 1x polar, 1x kurtka przeciwdeszczowa/ponczo)

Powinnam była wziąć jedną koszulę, ale po prostu je uwielbiam, więc nie mogłam się powstrzymać. Polar przydał się wiele razy w górach, ale pamiętajcie, że szliśmy w październiku. Zdarzało się, że w górach leżał śnieg. Ponczo kupiliśmy w Leon za kilka euro. Nawet nie wiem gdzie można je kupić przed wyjazdem.

DSC_0642

Akcesoria (1x rękawiczki, 1x szalik/komin, 1x kapelusz)

Ze względu na bardzo zróżnicowaną pogodę wszystko się przydało niejednokrotnie.

Poza tym:

  • letni śpiwór (przydawał się codziennie. W niektórych albergue’ach w ogóle nie było koców, w innych były hmm… paskudne)
  • czołówka (nie przydała się, wszyscy mamy latarki w telefonach, ale jeśli chcecie jakąś kupić, polecam taką, która ma również czerwone światło. Wy nie poczujecie różnicy, ale śpiący obok pielgrzymi będą bardzo wdzięczni)
  • scyzoryk i metalowy kubek (przydawały się bardzo często. W Galicji w kuchniach nie ma NIC, a i po drodze przyjemnie zrobić sobie kanapkę)
  • laptop (zupełnie niepotrzebny, my zabraliśmy nasz ze względu na dalszą podróż)
  • aparat (patrz wyżej)
  • butelka na wodę (używaliśmy codziennie – na całej trasie co kilka kilometrów są fontanny z wodą pitną. Na samej wodzie zaoszczędziliśmy fortunę)
  • ręcznik szybkoschnący
  • kosmetyczka (z absolutnym minimum)
  • krem z wysokim filtrem (poparzyliśmy się kilka razy, a szliśmy w październiku)
  • mały głośnik (nasza odrobina luksusu, za którą wszyscy byli wdzięczni)
  • ładowarka z dwoma wejściami USB (często w albergue’ach brakuje gniazdek)
  • power bank (patrz wyżej)
  • korkociąg (nie uwierzycie ile razy się przydał ;-))
  • zatyczki do uszu (największy pokój miał 100 łóżek)
  • słuchawki
  • kijki trekingowe (używane od drugiego dnia, aż do końca)
  • apteczka (nie bierzcie z domu żadnych leków, których nie musicie brać na co dzień. Apteki mija się prawie codziennie. My mieliśmy plastry, środek przeciwbólowy, taśmę do kinezyterapii i stoperan)
  • agrafki albo kilka klamerek (do suszenia ubrań, zawsze była o nie walka)
  • mały plecak/torba na zakupy (nie używamy plastiku, a spędzając dodatkowy dzień w dużych miastach bardzo się przydały)

DSC_0443DSC_0600DSC_0324

Wszystko to spakowaliśmy w (Olga) Deuter ACT lite 45+10 SL i (Marcin) Lowe Alpine Manaslu 55:65. Gdybyśmy pakowali się wyłącznie na Camino, byłyby one zdecydowanie za duże.

DSCPDC_0003_BURST20181022151744544_COVERDSC_0397DSC_0631

W naszych plecakach było więcej rzeczy, które były nam potrzebne w dalszej podróży. Były one za ciężkie (waga spakowanego plecaka nie powinna przekraczać 15% wagi ciała.) Całą trasę przeszliśmy z plecakami na plecach, mimo że można je było zostawić w albergue i przesłać do następnego miejsca noclegowego (UWAGA! Nie wszystkie albergue zgadzają się na dostawę do nich plecaków).

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania – dajcie znać. Z przyjemnością odpowiemy na wszystkie.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Co spakować na Camino

  1. Bardzo przydatne informacje. Chcę iść na Camino wczesną jesienią, o ile zdrowie mi pozwoli. Od Nowego Roku zamierzam rozpocząć solidne przygotowanie fizyczne, choć od kilku lat staram się dużo chodzić. Ale nie wiem, czy nie jetem już za stara na taką wyprawę, a bardzo o niej marzę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s