O czarnej plamie na mapie Europy

Większość naszych wyjazdów, to wypady autostopowe. Jest to nasza ulubiona forma transportu, dzięki której możemy spotkać ludzi mieszkających w okolicy. Porozmawiać z nimi o warunkach panujących w kraju, o kulturze i zwyczajach. Wiemy, że nie wszyscy chcą, lubią, bądź akceptują tę metodę przemieszczania się. W końcu ile ludzi, tyle opinii.

DSC_0687

DSC_0689

Gdy rozmawialiśmy z autostopowiczami z Europy – niezależnie, z którego kraju – wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że autostop na Półwyspie Iberyjskim, to… dramat! Bardzo ciężko jest kogokolwiek złapać. Ludzie się nie zatrzymują i nie reagują na kciuka czy kartkę. Bardzo nas to dziwi za każdym razem, gdy tam jesteśmy, gdyż zasadniczo Hiszpanie są bardzo pomocni – do rany przyłóż. Mimo, że nie mówią najlepiej po angielsku, to zawsze można się dogadać (niestety nasza znajomość hiszpańskiego nadal leży i kwiczy…).

DSC_0645

Kilka lat temu byliśmy w Portugalii. Oczywiście wszędzie dotarliśmy autostopem i wydawało nam się wtedy, że tylko Hiszpania jest przeklętym miejscem na autostopowej mapie Europy. Aż do teraz. Po skończonym Camino (więcej tu: https://krokzakrokiemblog.wordpress.com/2018/12/08/przemyslenia-o-camino/ ) pojechaliśmy do Portugalii. Wiedzieliśmy, że zasłużyliśmy na chwilę odpoczynku. Przejazd do granicy szedł nam jak krew z nosa, ale wcale nie byliśmy tym zdziwieni – w końcu Hiszpania. Nasze zdziwienie zaczęło się w Portugalii. Miejsce, które zapamiętaliśmy, jako „normalne warunki autostopowe”, okazało się niewiele lepsze, niż Hiszpania. Jak to możliwe? Przecież jeszcze kilka lat temu nie mieliśmy z tym problemu.
Nie uwierzylibyście, jakie wnioski wyciągaliśmy! („Może cierpliwość zostawiliśmy gdzieś po drodze?”, „Może jesteśmy za starzy?”)

Dopiero później, pokonani, siedząc w autobusie uświadomiliśmy sobie, że poprzednim razem zawsze przemieszczaliśmy się na krótkich dystansach. Nie jeździliśmy więcej niż 70 km jednego dnia. Pewnie dlatego nie zauważyliśmy, jak opornie to szło!

DSC_0651

DSC_0681

DSC_0702

DSC_0682

Jeździmy razem już 8 lat. Autostop nigdy nas nie zawiódł. Aż do dziś i jest to czarna karta w historii naszych wyjazdów.

A jakie Wy macie podejście do autostopu? Jeździliście kiedyś? A może zatrzymujecie się, dla tych, którzy wystawiają kciuki? Dajcie znać w komentarzach! Z przyjemnością posłuchamy Waszych opinii!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “O czarnej plamie na mapie Europy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s