Jak zaoszczędzić na Filipinach, czyli Island Hopping za pół ceny. / How to don’t waste money on Philippines – Island Hopping for half price.

Z tego, co udało nam się ustalić, jakiś czas temu pojawiła się oferta tanich lotów na Filipiny – około 1800 zł w obie strony. Nie znaleźliśmy sami tych ofert, więc nie podpowiemy, który przewoźnik zaoferował atrakcyjne ceny, ale otrzymaliśmy kilka próśb o pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na rajskie wyspy w taki sposób, żeby nie zbankrutować. W końcu nikt nie lubi przepłacać, szczególnie jeśli chodzi o usługi. Znamy już trochę azjatycką mentalność i ich pociąg do pieniędzy, które przywożą turyści, dlatego chcielibyśmy podzielić się z Wami sztuczkami, dzięki którym zaoszczędzicie niemałą sumę.

Zacznijmy może od tego, czym jest Island Hopping. Jest to zorganizowana wycieczka na łodzi pomiędzy najbliższymi wyspami, trwająca około 6 godzin. Każda większa filipińska wyspa oferuje inną trasę, my skupimy się na jedynej nam znanej, z wyspy Panglao (południowo-zachodnia część wyspy Bohol).

img_5600-2

W skład naszej trasy wchodziły następujące elementy:
– oglądanie dzikich delfinów w ich naturalnym środowisku
– snorkeling (pływanie z rurką) przy wyspie Balicasag
– oglądanie żółwi morskich przy wyspie Balicasag
– posiłek przy Pungtud (Virgin Island)
– zwiedzanie Virgin Island.

Wyprawa zaczyna się bardzo wcześnie, około 6-tej rano trzeba już być na łódce. Powody, dlaczego tak się dzieje, są dwa. Po pierwsze, delfiny można oglądać rano, gdy „wypływają na śniadanie”. Drugim powodem są pływy morskie – im wcześniej zaczniecie pływanie z rurką i podglądanie podwodnego świata, tym lepiej. Od południa zaczyna się powolny odpływ, co dla potencjalnych poszukiwaczy przygód może okazać się dość kłopotliwe, gdyż dopłynięcie do rafy koralowej będzie bardziej niebezpieczne – może się okazać, że będziecie pływać w bardzo bliskiej od niej odległości. Fajnie? Niby tak, choć pamiętajcie, że dotknięcie martwej rafy zakończy się paskudnymi zadrapaniami, które nie chcą się goić. W przypadku dotknięcia żywej rafy, narażacie ją na śmierć a siebie na poparzenia – nie są przystosowane do ludzkiego dotyku, przynajmniej nie wszystkie. Prosimy, jeśli koniecznie chcecie dotknąć rafy, zapytajcie kogoś w pobliżu, czy jest to bezpieczne dla Was obojga.

DCIM100GOPROG0145642.

 

Po przywitaniu się z żółwiami i rybkami Nemo wskakujemy znów na łódkę i kierujemy się na Virgin Island. Tam, około godzinna przerwa na lunch w wodzie! Tak, dobrze czytacie. Rybacy, tak jak i Wy, stoicie po pas w wodzie pośrodku niczego, a do najbliższej wyspy (Virgin Island) jest jakieś 150 metrów. Możecie tu kupić smażone w głębokim oleju banany, świeże kokosy i wszelakie owoce morza – co akurat udało się wyciągnąć z wody. Rybacy z chęcią przygotują potrawy na przywiezionych kuchenkach gazowych lub ogniu. Ceny nie odbiegają od tych na pozostałej części wyspy, więc spokojnie możecie skosztować smakołyków.

DCIM100GOPROG0105114.

DCIM100GOPROG0135163.

Następnym i ostatnim punktem podróży jest odwiedzenie PRYWATNEJ Virgin Island. Nie udało nam się ustalić, kto jest właścicielem. Nasi „przewodnicy”, mówiący tylko trochę po angielsku, byli nam w stanie powiedzieć, iż wyspa została sprzedana po bardzo atrakcyjnej cenie lub oddana za zasługi dla kogoś z rządu lub wojska. Jak widzicie, same tajemnice. Kolejną z nich jest wygląd wyspy, a w zasadzie to, co się na niej znajduje. Kościół i kilka posągów poświęconych Ojcowi Pio. Jaka była historia tego człowieka na Filipińskiej ziemi? Nie udało nam się tego ustalić. Niestety…

Wizyta na prywatnej wyspie skończona, więc pora wracać do domu. Dopływamy do brzegu około godziny 14-tej. A teraz to, co chyba najbardziej wszystkich interesuje – jak to wszystko zrobić za mniej niż pół ceny?

DCIM100GOPROG0085052.

Zacznijmy od tego, ile taka wycieczka kosztuje, gdy traficie na „specjalną okazję” z biura podróży. Specjalna oferta to w zasadzie każda, gdyż ceny są mniej więcej takie same – około 1500 peso za osobę (~150 zł). Możecie oczywiście skorzystać z takiej oferty, może z większą grupą osób (łódki, na których się pływa są w stanie przewieźć od 8 do 10 osób) wynegocjujecie lepszą cenę. Albo…

DCIM100GOPROGOPR5910.

Odejdźcie trochę dalej od najbardziej zatłoczonej i imprezowej plaży  – Alona Beach. Udajcie się w stronę miasta Panglao i odbijcie z głównej drogi w lewo, w kierunku hotelu Calypso. My znaleźliśmy tam rybaków, którzy sami zaproponowali, że zabiorą nas na zwiedzanie pobliskich wysepek. Plan podróży dokładnie taki sam jak na Alona Beach, ale cena… 1500 peso za łódkę! Byliśmy tam z naszym znajomym, Ryanem, więc koszty już były dużo niższe. Dziwnym zbiegiem okoliczności pojawiły się tam również dwie Hiszpanki, które były zainteresowane ofertą. Dołączyły do naszej grupy i dzięki temu zapłaciliśmy 300 peso za osobę!

Jest jeszcze jedna sztuczka, którą możecie zrobić, gdy nie macie ochoty szukać rybaków. Udajcie się na plażę Momo (oddaloną o jakieś 6 km od Alona, w północnej części wyspy). Korzystając z aplikacji Maps.Me bez problemu ją znajdziecie, jak również hotel, jedyny na tej plaży. Właścicielem hotelu jest Rosjanin, z którym możecie porozmawiać na temat wycieczki, ale lepszym pomysłem jest rozmowa z jego współpracownikiem – Filipińczykiem Richiem. Niesamowicie sympatyczny człowiek, mówiący dobrze po angielsku, na pewno pomoże Wam nie splajtować. Cena za jego usługi będzie podobna jak u rybaków. Dodatkowo, na Momo Beach też możecie oglądać rafę – znajduje się jakieś 7 metrów od brzegu. Prądy nie są zbyt silne, więc nie będziecie potrzebować łódki.

img_5536

Ostatnia rada, jaką dla Was mamy znajduje się na wyspie Balicasag. Snorkeling przy tej wyspie jest możliwy tylko i wyłącznie po wypożyczeniu kolejnej, małej łódeczki, którą wypłyniecie kilka metrów od brzegu. Ceny za łódkę to około 500 peso, za wypożyczenie maski 250. Nie napiszemy tutaj nic odkrywczego, ale jeśli udacie się trochę dalej od miejsca, gdzie wysadzą Was rybacy/przewodnicy, możecie wynegocjować dużo lepsze warunki. Nam udało się za 500 peso wypożyczyć łódkę dla naszej trójki i dwie maski z rurką (Ryan miał swoją).

I to chyba tyle. 🙂 Pozostaje nam trzymać kciuki za Wasze pomyślne negocjacje. Mamy nadzieję, że nasze porady będą przydatne i że pokochacie Filipiny i rafę tak samo, jak my!

Dawajcie znać, jeśli macie jeszcze jakieś nurtujące Was pytania! Z chęcią podzielimy się naszym doświadczeniem i wiedzą!


 

As far as we know there was a great sale for flight tickets to Philippines. We didn’t buy that obviously, so we can’t help you with cheap flights, but we can help you to organize cheap Island Hopping.

Where to start… Do you know what the Island Hopping is? It’s an organized tour around very small, mostly inhabited islands around the main island. It takes around 6 hours. We can tell you how we did it on Panglao – our favourite island.

What was included in the tour?

  • watching wild dolphins in their natural environment
  • snorkeling, next to Balicasag Island
  • watching sea turtles in Balicasag Island
  • lunch next to Virgin Island (food not included in the price)
  • visiting Virgin Island

The tour starts very early, around 6 am. Firstly because of the dolphins, who are hunting in the early morning. Secondly because of the ocean tide. Outflow starts around noon and it can be risky to snorkel then. If the water level is low, you can get very close to the coral reef. Sounds great, right? Don’t forget, that some of the corals can die if you touch it and some are poisonus. If the reef died already that your can ski can get shattered in contact. If you are desperate to touch a coral reef, just please, speak with someone first. Locals know which are safe.

After visiting sea turles and finding Nemo, we can go firther to the Virgin Island. There is one hour lunch break in the water. Yes, that right! There are food stalls in the shallow water. You can find there deep fried bananas, sea food and fresh coconuts. Prices are almost the same as on the islands, so don’t hesitate.

Next and the last part of the tour is visiting privately owned Virgin Island. We didn’t figure out who is the owner. Our guides spoke very little English, but they said that it’s owned by someone from the government or the army for very good price or as a gift. A lot of misteries here. The next mistery is what is on the island. It’s a church an some scalptures of Father Pio. Unfortunately we couldn’t find any information about his activity on Philippines.

Now we are ready to go back home. We are back around 2 pm. Now the most interesting part, how to get it for less than half price?

Normal price from the tour agent is around 1500 pesos pp. (~30$) If you have your own group of 8-10 people, you can get better price or…

You can get out of the Alona Beach, go in the direction of Panglao City and find the Calypso Resort. We found fishermen there who were ready to do Island Hopping with us for 1500 pesos per boat. We were there with our friend Ryan, so the price was reasonable already, but we found two Spanish girls as well, who were happy to go with us. Finally we paid 300 pesos per person!

There is another way to do it, if you don’t want to seek for fishermen. There is Momo Beach on the North-West corner of the island. You can easily find it on Maps.me app. There is a hotel owned by the Russian guy, who employed Richie – great Philippino, who loves the ocean and speaks great English. He can take yo to the island hopping as well. His prices are simillar to the fishermen. Additionally you can snorkel in Momo Beach a well. Coral reef is around 7 meters from the beach, so you don’t need a boat there. You can rent a snorkel kit directly from Richie.

The last advice is on the Balicasag Island. You can snorkel there only with a second, small boat. Prices vary, but it’s around 500 pesos per boat and 250 per snorkel kit. It’s nothing new, that we were looking for a cheaper option and after 10 minutes of negotiation away from everyone, we got our boat and snorkels for 500 pesos alltogether. 🙂

Ok, I hope that’s it. 🙂 We can just keep our fingers crossed, that you will fall in love with Philippines and coral reef as we did. Let us know, if you still have some questions. We are happy to help with anything that you need. 🙂

Reklamy

3 thoughts on “Jak zaoszczędzić na Filipinach, czyli Island Hopping za pół ceny. / How to don’t waste money on Philippines – Island Hopping for half price.

  1. Filipiny!! 🙂
    U mnie zadzialalo przyjscie na plaze Alona Beach (skad wszystkie lodki odplywaja) zaraz przed 6 rano i pogadanie z pierwszym lepszym kolesiem ktory mnie wzial na lodke za jakies grosze, bo i tak wyplywal, a to dla niego dodatkowa kasa 😉 Z tego co mi mowil to tez byl jednym z tych rybakow, nie zwiazanym z konkretna firma, tylko organizujacym wycieczki na wlasna reke – ale delfinow duzo widzielismy ❤ Ale to dla tych mniej planujacych – ja troche szlam na ryzyko, bo to byl jedyny dzien kiedy moglam plynac, a poprzedniego dnia przyjechalam kolo 10-11 w nocy kiedy juz wszystkie biura byly i tak pozamykane

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s