Poradnik wizowy: wiza chińska w Wietnamie / Visa guide: Chinese visa in Vietnam

Jak to jest z tą wizą chińską? Zdjęcia na jasnym tle, czy na niebieskim? Zaproszenie jest konieczne, czy lepiej go nie mieć? Jak dokładnie musi być opisana trasa podróży? Na ile dni dostanie się wizę? Pytań mieliśmy mnóstwo, a po przekopaniu całego internetu było tylko gorzej! Nic się nie zgadzało i informacje z różnych stron były skrajnie różne. Postanowiliśmy opisać tu, jak wyglądał cały proces, bo okazuje się, że w Hanoi korzystanie z biur podróży jest zupełnie niepotrzebne!

 

Krok 1:

Poszliśmy do ambasady, żeby nie bawić się w zbieranie dokumentów, które nie będą potrzebne. Dostaliśmy listę dokumentów i wnioski wizowe.

  1. Potwierdzenie ubezpieczenia
  2. Zdjęcia wizowe (użyliśmy tych samych zdjęć, co do wszystkich poprzednich wiz)
  3. Kopia paszportów i wiz wietnamskich
  4. Potwierdzenie rezerwacji lotu do Chin
  5. Potwierdzenie rezerwacji hotelu na pierwszą noc w Chinach (przy wizach wielokrotnego wjazdu potrzebne są potwierdzenia lotów na wszystkie przyjazdy do kraju i wszystkie pierwsze noce)

Krok 2:

Zadowoleni ze zdobytej wiedzy poszliśmy szukać internetu, żeby to wszystko jakoś ogarnąć. Przez przypadek trafiliśmy do biura podróży. Pracująca tam kobieta wydrukowała nam potwierdzenia rezerwacji lotu do Chin bez konieczności kupna biletu. Nie chciała za to żadnych pieniędzy. Ponoć normalnie taka usługa kosztuje do 3 dolarów, co nadal jest lepszą opcją niż pośrednik, który zajmie się tym za, bagatela, 20 dolarów od osoby. Rezerwację hoteli załatwiliśmy przez booking.com (oczywiście wybraliśmy ten hotel, w którym można bezpłatnie anulować rezerwację). Na miejscu skopiowaliśmy też paszporty, wizy i ubezpieczenia. Innym polecanym przez nas miejscem do kopiowania dokumentów są… banki. Nigdy nie chcą za to pieniędzy. 🙂 Zorganizowanie wszystkich dokumentów zajęło nam 2.5 godziny.

Krok 3:

Zadowoleni wróciliśmy do ambasady złożyć wnioski i… pocałowaliśmy klamkę. Fakt, spóźniliśmy się o 3 minuty, ale w środku nadal było pełno ludzi. Cóż… Azja.

Krok 4:

Wróciliśmy do ambasady po południu – otwierają ją wtedy na godzinę, żeby wydawać paszporty. Liczyliśmy na to, że jednak złożymy wnioski – zwłaszcza, że był piątek, a nie chcieliśmy czekać aż do poniedziałku. Wpuszczono nas do środka, przemiła pani w okienku powiedziała, że wszystkie dokumenty się zgadzają i powinniśmy dostać wizy bez problemu, po czym zaprosiła nas do złożenia wniosków w poniedziałek rano. Żadne prośby, płacze i groźby jej nie przekonały. Po południu można TYLKO odbierać paszporty.

Krok 5:

Stwierdziliśmy, że zbyt łatwo to wszystko idzie, więc zaczęliśmy szukać potencjalnych kłopotów. Poprosiliśmy więc znajomych z Chin o zaproszenia. Wysłali nam je w ciągu kilku godzin. Na wszelki wypadek wydrukowaliśmy je tego samego dnia. Nie chcieliśmy dać się zaskoczyć. Sprawdziliśmy jeszcze raz wnioski wizowe. Większość pytań była całkiem przyzwoita – imię, nazwisko, numer paszportu itp. Schody się zaczęły, gdy musieliśmy podawać miejsca pracy i stopień pokrewieństwa całej najbliższej rodziny, kraje odwiedzone w ciągu ostatniego półrocza (nasza lista jest już całkiem spora), miejsce pracy i numer telefonu (wiecie… od jakiegoś czasu jesteśmy bezrobotni, a nie sądzę, żeby spodobało się to pracownikom ambasady) i dokładną trasę podróży. Nie mamy jeszcze zaplanowanej trasy, więc otworzyliśmy mapę i wpisaliśmy przypadkowe nazwy miejscowości, z jeszcze bardziej przypadkową liczbą nocy, jaką mamy zamiar tam spędzić. Nikt nas o to nie zapytał. Wiza jednokrotna ważna jest przez 3 miesiące, a w kraju można spędzić max. 30 dni. Nasza trasa była rozpisana na 45 dni i nikt nie robił nam problemów. Pani tylko później pytała, czy planujemy przedłużać wizy na miejscu.

Krok 6:

W poniedziałek rano przynieśliśmy wszystkie dokumenty i wnioski wizowe. Obsługiwała nas ta sama pani, więc była bardzo zadowolona z dokumentów i wniosków. Poproszono nas o wietnamski numer telefonu, w razie jakichkolwiek problemów. Dostaliśmy adres banku, w którym musieliśmy uiścić opłatę. Zaproszenia się nie przydały.

Krok 7:

Bank jest oddalony o 3 km od ambasady. Nie wiedzieliśmy jak się tam dostać, więc poszliśmy na piechotę. 🙂 Niestety na miejscu nie można ani zapłacić kartą, ani wypłacić pieniędzy, ani zapłacić dongami, ani wymienić dongów na dolary. Jedyną metodą zapłaty są odliczone dolary… Nawet nie chce mi się opisywać jak dużym okazało się to utrudnieniem… W każdym razie, dostaliśmy potwierdzenie zapłaty za wizy i o to nam chodziło.

Krok 8:

Po trzech dniach poszliśmy do ambasady odebrać wizy. Przy odbiorze musieliśmy pokazać potwierdzenie wpłaty 30 dolarów.

Wiza chińska nie jest najłatwiejszą jaką można sobie wyobrazić. Faktycznie trzeba mieć ze sobą sporo dokumentów, dużo się uśmiechać i wykazać się cierpliwością, ale bez przesady. Po wizie irańskiej już chyba nic nam nie straszne. Polecamy załatwić tę wizę samodzielnie. 🙂


How was that to get Chinese visa in Vietnam? What kind of photo do you need? White background or blue? Do you need invitation letter or not? How strict you have to be about your travel itinerary? How long visa can you get? We had a lot of questions, but we couldn’t find answers anywhere. We decided to put some info here, to make it easier for all of you who would like to do it. 🙂 To be honest – you don’t need to do it through the travel agency! Especially in Hanoi.

Step 1:

There is a lot of information in the Internet and every website says something different about the documents. We went to the Embassy, to be sure, that we have everything. We get the visa forms and the list of documents:

  1. Proof of insurance
  2. Visa photos (standard one, that we used for all of the visas before)
  3. Passport and Vietnamese visa copy
  4. Confirmation of flight booking to China
  5. Confirmation of hotel booking (if you apply for double entry visa, you need to provide bookings of flights and hotel bookings for every first nights there)

Step 2:

That looked easy, so we went to find a place with Internet access to get everything that we needed. We went to the travel agency by a mistake. A lady over there printed our flight confirmations without asking us to buy tickets. She never asked for money. Later on we found out that we should pay max. 3 $, which is still cheaper then asking travel agency to get visas for us – 20$ per person… We booked our hotel on booking.com (we could cancel the reservation without any costs). We printed everything over there as well – we didn’t pay for that either. Another good place to print your stuff is a bank. They never want money for it! 🙂 It took us 2.5 h to collect all of the documents. Easy!

Step 3:

We wanted to apply for visa the same day, but it was closed already. We were late, it’s true, but it was only 3 minutes and there was still a lot of people over there, but… Well, Asia.

Step 4:

We get back to the Embassy in the afternoom – they open it for an hour, to give out passports. We were sure, that they will allow us to apply for our visas, because it was Friday. We didn’t want to wait until Monday. They let us in, checked our documents (a lady said, that everything looks great) and said we should get back on Monday to apply for visas. We tried to smile, cry, argue and everything else, but it didn’t work. You can only COLLECT your passport on the afternoon.

Step 5:

We realized that it goes so easy, that we started to think what else should we have. Just in case. We asked our friends from China if they can send us invitation letters. We get them few hours later and printed them straight away. Just in case. We checked our visa forms again. Most of it was fine – name, surname, passport number etc. It get harder when we had to put information about all of our families – where do they work, how old are they – we had to put information about the countries visited in last 6 months (our list is long already and we didn’t know if they have problem with that) and – the worst one – occupation… You know, that we are unemployed for the last 7 months right? I was sure that the lady in the Embassy won’t be very happy about it… The last crazy question was travel itinerary. We just put random cities over there, with even more random number of nights that we would like to spend there. Noone asked about anything. Duration of single entry visa is 3 months, but you can stay in China only for 30 days. Our route was for 45 days. The lady only asked if we would like to extend our visas while in China.

Step 6:

We get back to the Embassy on Monday morning. The same lady took our documents and gave us a bank address, where we should pay for visas. We left her our Vietnamese phone number just in case. Noone asked about invitation letters.

Step 7:

The bank is 3 km away from the  Embassy. We didn’t know how to get there, so we walked. Unfortunately you can’t pay by card or withdraw money or pay in dong or change dongs to dollars. The only way to pay that is to have enough dollars with you. If you don’t have you are screwed. Just by an accident we had this money with us – well, not us. We met a British guy, who wanted to get that visa as well, he had enough dollars with him, to pay everything. Thanks again Ed! We get the confirmation of payment.

Step 8:

3 days later we went to the Embassy, to collect our visas. We had to show them the confirmation of payment – 30 dollars per person.

Lets be serious – Chinese visa is not the easiest one to get. You need a lot of documents, patience and you have to smile a lot, but come on! It’s not that bad. I think that after Iranian visa there is nothing hard anymore. We really recommend you to do it yourself. 🙂

Reklamy

2 thoughts on “Poradnik wizowy: wiza chińska w Wietnamie / Visa guide: Chinese visa in Vietnam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s